
Babka gotowana była dla mnie kilka lat temu odkryciem. Jest puszysta, zwarta i wilgotna. Długo zachowuje świeżość. Podobno. Nie udało się mi tego sprawdzić, bo za szybko znikała po przygotowaniu. By zrobić takie ciasto powinniśmy dysponować specjalną formą na babkę. Zamykaną szczelnie, z kominkiem. Widzę jednak, że sporo osób gotuje babki w normalnych formach, które z wierzchu owija szczelnie folią spożywczą ( ważne aby do środka formy nie dostała się para wodna)
Babka gotowana była dawniej dość popularna na Mazurach i Pomorzu. Polana czekoladą lub lukrem stała po środku wielkanocnego stołu.
Przepis, który mam polecał użycie margaryny. Ja jednak zamieniłem margarynę na masło i trochę oleju.
Składniki:
- 6 dużych jajek lub 7 małych w temperaturze pokojowej
- 180 g cukru kryształu
- 170 g maki pszennej
- 160 g mąki ziemniaczanej
- 250 g masła
- 1 cukier waniliowy
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżki rumu lub wódki
- 1 łyżka oleju
- skórka otarta z jednej pomarańczy lub cytryny
- szczypta soli
- masło i mąka(bułka tarta)do wysmarowania formy
Wykonanie:
Masło roztopić na małym ogniu i przestudzić. Oddzielić żółtka od białek. Do żółtek dodać cukier oraz cukier waniliowy i ubijać mikserem na jasną, puszystą masę. Do ubitych żółtek cienkim strumieniem wlewać przestudzone masło i olej. Mąkę pszenną i ziemniaczaną przesiać z proszkiem do pieczenia.
Do masy żółtkowej dodać w dwóch partiach mąki z proszkiem, skórkę pomarańczową i rum. Wymieszać do połączenia się składników.
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę.
Ubite białka wmieszać w trzech partiach do ciasta, za każdym razem delikatnie mieszając.
Formę na babkę dokładnie wysmarować masłem i wysypać mąką ?(bardzo ważne!) . Wlać ciasto i zamknąć formę.
Do wysokiego garnka z dopasowaną pokrywką włożyć naszą formę z ciastem i nalać gorącej wody, tak aby forma nam nie pływała (można też czymś obciążyć formę).
Gotować na wolnym ogniu około 90 minut.
Po tym czasie ostrożnie wyjąć formę i powoli otworzyć wieczko. Poczekać około 5 minut i przełożyć ciasto na talerz. Wystudzić.
Zimną babkę polać polewą czekoladową lub lukrem.
kroić na drugi dzień gdy się „przegryzie”.


Babka wyszła obłędnie. Jest zwarta i nie za sucha. Idealnie komponuje się z kawa. Goście zachwyceni.